Dwa rodzaje szczęścia: to “z czekolady” i to z sensu

2025-01-17 17:08:00
Dwa rodzaje szczęścia: to “z czekolady” i to z sensu
Szczęście szczęściu nierówne. Psychologowie i filozofowie mówią, że istnieją dwa główne jego rodzaje — hedonistyczne i eudajmonistyczne. Brzmi poważnie, ale spokojnie — zaraz rozpakujemy to po ludzku.

Szczęście hedonistyczne

To to, które znamy najlepiej. Kawa o poranku, słońce na twarzy, lody pistacjowe (albo czekoladowe, tu nie ma złych odpowiedzi). Hedonistyczne szczęście to przyjemność, komfort, miłe chwile. Lubimy je, bo poprawia humor tu i teraz.
Problem w tym, że działa trochę jak cukier — daje szybki zastrzyk radości, ale niekoniecznie zostawia coś na dłużej.

Szczęście eudajmonistyczne

Tutaj sprawa robi się głębsza. To szczęście z kategorii „żyję w zgodzie ze sobą”. Nie zawsze jest lekkie ani wygodne. Czasem wymaga wysiłku — nauki, pomocy innym, rozwiązywania trudnych spraw, które mają sens.
To satysfakcja po dobrze wykonanej pracy, po rozmowie, która coś zmieniła, po dniu, w którym zrobiło się coś dobrego — nawet jeśli było trudno.

A więc które lepsze?

Nie da się żyć wyłącznie na czekoladzie, ale i samym sensem też nie zawsze da się najeść. 😉
Najzdrowsza proporcja to miks obu rodzajów szczęścia: trochę radości z małych przyjemności i trochę sensu, który nadaje im kierunek.
Doświadczeni ludzie często mówią, że kiedyś gonili za przyjemnością, a dziś bardziej cenią spokój i znaczenie. Może to właśnie jest sekret — z wiekiem coraz częściej wybieramy szczęście, które zostaje w środku na dłużej.
Bo szczęście hedonistyczne to jak deser po obiedzie — pyszne i potrzebne. Ale szczęście eudajmonistyczne to cały posiłek, po którym naprawdę czujemy się syci. 🍰

Obraz autorstwa valeria_aksakova na Freepik